czwartek, 11 lutego 2016

Do jasnej cholery

Gorycz przepełnia powoli każdą komórkę mojego ciała, 
W głowie aż mi chlupocze, od  skutków ciągłego odtrącenia.
Topi się we mnie pewność całej tej sytuacji. 
Topi i nie krzepnie.

Zrób coś, albo czara się przeleje i już nic nie będzie tak samo. 
No chyba, że tego chcesz?

4 komentarze:

  1. Wydaje mi się(z tego co piszesz), że Twoja odwaga Cię szuka.

    Kurcze zaczytałem się trochę w Twoim blogu. Fajnie piszesz. Ale już spadam. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słuszna uwaga :-) Jest kilka kwiatków. Na razie musisz mi uwierzyć na słowo, że się staram :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka przelewająca się czara może często spowodować ciężką do zatrzymania powódź rzeczy negatywnych. Ale jeśli wciąż można coś zrobić, żeby temu zapobiec, to znaczy, że jest nadzieja. Mam nadzieję, że zrobi więc, kimkolwiek jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie bać sie i działac to a tuty do pokonania.

    OdpowiedzUsuń