wtorek, 16 czerwca 2015

Dywagacja

A może trzeba po prostu ...

zamknąć się w sobie, zepchnąć gdzieś daleko ten cały wewnętrzny bunt ..
yyy co za bzdura - wepchnąć z wewnątrz do wewnątrz, jeszcze głębiej..?
Zagłuszyć? 
Zignorować? 
Odrzucić?
Wyprzeć się siebie częściowo? Czy to nie chore?
A może to właśnie będzie zdrowe - tak dla odmiany?

 ...przyjąć rzeczywistość taką, jaką jest?

3 komentarze:

  1. Jasne, że to chore. Ale może się nawet sprawdzić. Na krótki czas. A potem jak wybuchnie... To, za przeproszeniem, z jebnięciem.

    Może jednak jakieś inne rozwiązanie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem, co jest chore, a co zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjęcie całej rzeczywistości taką jaką jest jest trudne, osobiście robiłabym to małymi porcjami, tak aby się nie poranić i aby nie zatrzymywać w sobie...

    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń