wtorek, 3 marca 2015

[U?]da się

Znacie to uczucie ...
ulgi?
Jakby ktoś rozciął węzły ciasnego gorsetu (zawsze oglądając w filmie scenę, w której wierna służka zawiązuje ciasno gorset babce, której tak naprawdę nie lubi, wstrzymywałam oddech razem z "zasznurowywaną". Ściskało mnie na sam widok). 

Kawa stoi obok - na podłodze. Ostatnio złapałam się na tym, że stawiam kubki często nie tyle na "wyciągnięcie" ręki, co na jej "opuszczenie". W efekcie często te kubki wywracam spiesząc się np. do telefonu albo domofonu,  który akurat dzwoni.

Siedzę sama w mieszkaniu po prawie 10-godzinnym dniu pracy (który rozpoczął się o 6:00). Takie chwile nie zdarzają się tutaj często- zwykle mamy nadwyżkę osób, a nie ich brak-  w związku z czym postanowiłam wykorzystać moment do zadbania o siebie w sensie kosmetycznym (jeszcze jakiś czas temu pierwsze co bym zrobiła to odpalenie ćwiczeń z Jillian Michaels i wypocenie się do cna, jednak z uwagi na ostatnie wycieńczenie organizmu spowodowane najpierw dużym poziomem napięcia nerwowego a później grypą, która - tak na marginesie- pociorała mnie tak, że nie pamiętam kiedy ostatnio było tak źle, chcąc nie chcąc ćwiczenia przestały mieć rację bytu. Czekam aż całkiem minie mi kaszel i wrócę na tory. Na razie urządzam sobie spacery i robię rano przysiadowy wstęp do dnia). Zrzuciłam z siebie spodnie, włączyłam mojego brauna - model już przestarzały bo kilkuletni- i zafundowałam sobie dywan z włosia naturalnego, który jednak nie przypadł mi do gustu więc go bezczelnie zgarnęłam na szufelkę razem z innymi drobnymi paproszkami i bezprecedensowo wywaliłam do kosza. Nogi za to gładkie, aż miło. 

Nałożyłam też na twarz maseczkę, która sprawiła, że wyglądam jakbym urwała się z próby jakiegoś taneczno-teatralnego zespołu. 

W głowie ćmi przyjemna ospałość, po twarzy krąży głupkowaty uśmiech, oczy skrzą się zmęczeniem. Mogę wyluzować, odprężyć się.

(Przez moment myślałam, że już nie potrafię).

PS: Tak, musiałam podzielić się tym durnym zdjęciem. Dystans do samej siebie to coś, co muszę częściowo odzyskać, a częściowo się tego nauczyć.