niedziela, 7 września 2014

Niech to się skończy, niech to się nigdy nie zaczyna

Boję się wchodzić na portale informacyjne. Za każdym razem serce przyspiesza. Klikam i widzę nagłówki krzyczące do mnie, na mnie - brutalnością, agresją. Rosją.
Boję się, poważnie.
Kolejny dzień zyskał na wartości odkąd to wszystko się zaczęło. I stopniowo zyskuje coraz bardziej. Jestem panikarą i  miewam złe sny bo boję się jak ognia, ognia - armatniego.

Ten post nigdy nie powinien znaleźć się w zakładce "Moja codzienność".

2 komentarze:

  1. Lęk w pełni uzasadniony. Coraz trudniej jest myśleć, że to gdzieś tam, daleko i że nas to nie dotyczy. Nie tym razem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie bój się, nic się nie będzie działo. Możesz mi zaufać:) Mam przecieki z góry...

    OdpowiedzUsuń