wtorek, 18 marca 2014

Odprężenie


-  Coś mi pękło wewnątrz głowy,
na samym jej odśrodkowych czubku
i rozlało się powoli po wewnętrznych ścianach czaszki,
gęste jak olej

odprężenie.
Błogość.
Aż do czubeczków palców stóp. Zero napięcia.
Zero spięcia, zero myśli natrętnych, żadnych pytań i niewiadomych, żadnego snucia planów, żadnych wyrzutów sumienia

- nic.
Tylko bezmyślny [i przez to jakże słodki!], wewnętrzny uśmiech. Zasnę już za moment, za chwileczkę...A może już teraz jestem we śnie..?

4 komentarze:

  1. Co brałaś, że masz taką błogość? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, inni aż w klasztorach buddyjskich muszą się zamykać, żeby osiągnąć takie rozluźnienie, a tu... pstryk! Gratuluję.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadłaś w stan nirwany widzę ;)

    OdpowiedzUsuń