wtorek, 7 stycznia 2014

no...dlaczego?/ notatka z zajęć

Niesamowite jak bardzo zmienia się percepcja pod wpływem lenistwa...tudzież przeziębienia. Mam wrażenie, że mózg wypłynie mi za którymś razem wraz z glutami w chusteczkę. A tu jak na złość tyyyle do zrobienia. A trzeba było ogarniać w czasie przerwy świątecznej jak zdrowie dopisywało! Tyle, że wtedy górę wzięła przypadłość numer 1...

Słońce wstaje.
Skoro ono daje radę, to dlaczego ja mam sobie nie poradzić..?

2 komentarze:

  1. Poradzisz sobie, poradzisz. Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowiej, dziewczyno, zdrowiej! A radę dasz na pewno. Jak wspominam nieraz, w jakim stanie uczyłam się i podchodziłam do egzaminów, to pukam się w głowę, jaka głupia byłam, że taka chora nie dałam sobie spokoju. Ale wtedy wydawało mi się to zupełnie logiczne, że lepiej się teraz przemęczyć, a potem mieć spokój :D

    OdpowiedzUsuń