niedziela, 13 października 2013

Gipsy

Poły czarnego swetra powiewają za mną, gdy idę. Dzisiaj jestem kobietą w czerni, choć nie do końca. W biżuterii z ciemnoniebieskimi "oczkami" sama sobie przypominam Cygankę - o ile cyganka może być blada - i nie chodzi tu o tendencje żebracze, łachmaniarski styl i to wszystko, co współcześnie cygańskie, czyli negatywne. Patrząc w lustro wyobrażam sobie, że potrafię rzeczy, których inni nie potrafią. Przenikam wzrokiem głęboko wszystko, co tylko chcę przeniknąć. Jestem blisko poznania prawdy o życiu i śmierci. Powierniczka tajemnicy. W wyobraźni kreuję się na postać, która w każdym, kto zajrzy jej w oczy, budzi niepohamowaną potrzebę odgadnięcia sekretów. Każdego kto spojrzy głęboko w moją czarną źrenicę [nie da się wyraźnie widzieć obu naraz] przeszywa dreszcz niepokoju i niepohamowanej wręcz ciekawości.

A kiedy już odrywam wzrok od swojego lustrzanek odbicia i wracam do rzeczywistości; jako Łucja nie-Cyganka, łapię jabłko, zarzucam na ramię torbę i wychodzę. Oczywiście jestem spóźniona. Dzwonię z przeprosinami, chociaż wiem, że nie muszę bo osoba, z która mam się spotkać zna mnie "jak łysego konia" i wie, że punktualność nie jest moją domeną. Po drodze mijam starego człowieka w śmierdzących ubraniach, który stoi na środku drogi i patrzy przed siebie. Krzyczy do mnie DZIEŃ DOBRY, choć jestem całkiem blisko. Kiwam mu głową, nie z impertynencji a przez to, że gębę mam całą przeżuwaniem jabłka zajętą. (Słodkie to jabłko było, pychota). Gdzieś w połowie odległości zahaczam się o gałąź tym swoim długim swetrem. Jakimś cudem udaje mi się go nie podziurawić. Na miejscu witają mnie uściski i "różowe buciki, mam" - najsłodszej dziewczynki na świecie. (Tylko dziecko potrafi rozczulić zupełnie nieświadomie, niezliczoną ilość razy na dzień). Słońce rozgrzewa moją skórę, a przez skórę - całą mnie, wewnętrzną.

3 komentarze:

  1. Cóż, dzieci mają takie magiczne zdolności.
    A jako Cyganka musiałaś wyglądać fascynująco. Ja przez długi czas miałam słabość do dużej, takie właśnie lekko cygańskiej, biżuterii. Teraz już rzadko noszę takie rzeczy. Trochę mi nie wypada.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za Cyganka, cała na czarno? Biżuteria sprawy nie załatwi.. No, chyba że powróżysz tak skutecznie, że wszystko się spełni, ale tylko to co dobre, bo złe to lepiej niech nie...

    OdpowiedzUsuń