poniedziałek, 21 października 2013

Coś musi być na rzeczy

Człowiek złożony jest z całego mnóstwa elementów. I elemencików. Tak wiele czynników niezbędnych jest do utrzymania życia na optymalnym poziomie. Jak jednego brakuje, to wszystko zaczyna szwankować.

Mnie brakowało snu. Przemęczony organizm w końcu nie wytrzymał i całą negatywność przelał do mojego, uwrażliwionego na wszystko, łba. I poszłooo! Lawinowo-weekendowo, brr aż strach wspominać.

A po nocy przychodzi dzień,
a po burzy spokój  - na szczęście. Przespałam, odespałam i jest dobrze.


Zawsze po takich bezsennych maratonach cieszę się jak dziecko, gdy po przebudzeniu, za oknem widzę dzień a nie środek nocy. Sen jest cudowny. Mimo, że wyklucza aktywność. Coś musi być na rzeczy z harmonią we wszechświecie. ;)

3 komentarze:

  1. Coś za coś. Niezależne to jest od Ciebie. Bez snu da się. Ale nie na długo. I bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze gdy sen pomaga! Czyli musisz być szczęśliwsza i spokojniejsza niż część ludzkości tutaj:) Mnie sen pomaga nie zwariować czasami.Harmonia to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy nie czułam wyrzutów sumienia z powodu tej bezczynności:) Oczywiście nie wolno przeginać, ale 8 godzin , no, 7,5 to już musi być. A bezsenność to największa zmora naszych czasów. Znam kilka osób, które po prostu nie mogą spać i to jest nie do pozazdroszczenia...

    OdpowiedzUsuń