niedziela, 15 września 2013

Tej leniwej niedzieli...

Wybudzając się, łapiemy kontakt dotykowy
dłoń w dłoń
przedramię do przedramienia
twarzą w twarz, choć nie oko w oko
bo oczy są jeszcze daleko w zamknięciu
- dzielimy ze sobą ostatnie tchnienie snu

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :) zamknięte i patrzące jeszcze na senne obrazy- stąd to dziwaczne trochę określenie. czasem trudno jest coś wyrazić ;)

      Usuń
  2. Paszczę też lepiej trzymać w zamknięciu zaraz po obudzeniu...:)) Przepraszam, trywializuję, ale to z zazdrości:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne, takie intymne, we dwoje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie myśli przeciągającego się kocurka... Wolno, ale czy leniwie? :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio rzadkie u mnie zjawisko... :)

    OdpowiedzUsuń