niedziela, 9 czerwca 2013

Przecież

Czasem jestem zła i zrobiłabym krzywdę na odległość
- właśnie z jej powodu
tylko nie mam czemu i nie mam komu
tylko nie mam istniejących powodów
swojego gniewu

nie materializuje go
ani pociąg, ani tabliczki z nazwami kolejnych stacji
nikt go też nie uosabia
bo przecież ani Ty, ani ja.

zatracam się w codzienności, jak kameleon przybieram jej kolor, żeby nie było widać - tego, że tęsknię i czasem dławi mnie bezradny bunt przeciwko cierpliwości, którą mieć muszę.

Jestem cicho. Już przecież mam wprawę.


4 komentarze:

  1. Taką wprawę nietrudno jest osiągnąć. Tylko czy warto? Może właśnie ten gniew byłby lepszym rozwiązaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gniew rzadko jest dobrym wyjściem z jakiejkolwiek sytuacji. I nigdy nie przynosi żadnego rozwiązania. Także nie warto - się nim kierować. :)

      Usuń
  2. Czasami jednak gniew pomaga - pozwala pozbyć się nadmiaru emocji, a w konsekwencji "trzeźwiej" spojrzeć na świat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tyle, że byłam zła na coś, co nie ma odniesienia w rzeczywistości. miałabym wyżyć się na bogu ducha winnemu, maszyniście pociągów? na czym? na każdym kilometrze odległości, która mnie denerwuje? :p trochę nie bardzo. zupełnie nic by to nie zmieniło.

    OdpowiedzUsuń