sobota, 1 czerwca 2013

Chyba jednak

Znów wszystko mi się rozreguluje. To więcej niż pewne. Jest 2:16 w nocy a ja mam ochotę siąść na balkonie, wdychać zimne powietrze i pieprzyć pseudofilozoficzno-wewnętrzne refleksje. I śmiać się jak hiena z każdego żartu, który rano będzie brzmiał słabo. I mam z kim i nie mam z kim jednocześnie.
Ja to chyba jednak dziwna jestem.

4 komentarze:

  1. Zawsze jest z kim - ze sobą. od czasu do czasu z kimś inteligentnym trzeba przecież pogadać... Dla zdrowotności:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy jest dziwny na swój sposób - nie ma się co dziwić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rano to w ogóle wszystkie nocne genialne pomysły brzmią słabo i nie wiem czemu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma swoje sposoby na odreagowanie..i robi to w sposób dla siebie wygodny.Czasami fajnie powyć do księżyca i gwiazd...spokój ,cisza i nasza wyobrażnia...Pozdrawiam..sylviiart

    OdpowiedzUsuń