środa, 1 maja 2013

Dobrze mi

Nie wiem co mogę napisać,
w głowie lekko się kręci - ze zmęczenia, nie dopisujcie tutaj żadnych działań zewnętrzno-wewnętrznych.
"Jezioro Bodeńskie" zawiera wiele myśli całkiem zgrabnie ujętych
- niestety, na tyle dużo, że nie jestem w stanie tego dobrze zapamiętać.
A szkoda.


Dyskoteka? Nie, nie, dzisiaj dziękuję. Już bolą mnie kolana i oczy zaczerwienione. Tańczyć? Niespecjalnie, wybaczcie...
Dobrze mi tu w ciepłym, w bezpiecznym, w cichym względnie...dobrze mi,
nie każcie mi nigdzie iść.

2 komentarze:

  1. Bo nie zawsze trzeba gdzieś łazić, żeby dobrze było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio też wolę posiedzieć w domu :P

    OdpowiedzUsuń