czwartek, 23 maja 2013

Dobranoc

Nie mam odruchu obserwacji. Może dlatego, że nastał czas wzmożonego działania umysłowego związanego z zaliczaniem kolejnego semestru. Może i tak. Największa mobilizację odnotowuję ostatnio w godzinach wieczornych, po prysznicu. Najmniejszą - po powrocie z uczelni. W tym momencie mam już w głowie jedynie watę, myślenie jest wielce niewskazane w takim stanie. Na piątki nigdy się nie przygotowuję. A jeśli to robię, to na pewno nie w czwartki. W czwartki chcę się tylko wyspać i ta potrzeba dominuje nad niemal każdą inną.
Dobranoc, zatem!

2 komentarze:

  1. Na szczęście u mnie odruch obserwacji pozostał, bo czymże się ratować w dniach, gdy spojrzeniem za horyzont się nie sięga z racji tego, iż... tam też widać notatki. Acz uczenie się, gdy jest się bardzo zmęczonym i tak jest stratą czasu. Lepszą inwestycją w drugi dzień jest właśnie dobry sen :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zatwardziałą zwolenniczką spania, więc zawsze popieram takie inicjatywy :) Dobranoc! :D

    OdpowiedzUsuń