sobota, 2 lutego 2013

od jakiegoś czasu

Nie denerwuj mnie, nie irytuj. Dobrze wiesz, że idę przez codzienności tak, żeby się jej pozbyć. Zmienić ją. Mieć inną.

Od jakiegoś czasu, nie lubię weekendów.
Chowam głowę pod kołdrę, jak struś w piasek  i śpię jak suseł za wyjątkiem tych nocy, podczas których akurat spać nie mogę. Nie szkodzi. Przeżuwam jałowe godziny jak bezzębny staruszek. Rozgotowane. Bez smaku.
Nie codziennie. Nie rzadko.
Cicho, nie denerwuj...Głośniej, może rozśmieszysz. Mocniej, gdy już jestem. Tak, żebym poczuła co to znaczy galop serca.

4 komentarze:

  1. "Nie denerwuj mnie, nie irytuj. Dobrze wiesz, że idę przez codzienności tak, żeby się jej pozbyć. Zmienić ją. Mieć inną." - aż muszę krzyczeć: ja też, ja też! :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wychyl główkę z pod kołderki i zajrzyj do mnie sylviiart.blogspot.com....stawiam pierwsze kroki..Poprzednio sylviiart.blog.interia.pl.sylviiart

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten bezzębny staruszek z godzinami...,znakomity.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się, czy to rzeczywistość dla większości jest ciężka, czy też naprawdę zapomnieliśmy jak żyć

    OdpowiedzUsuń