środa, 2 stycznia 2013

Za Radomskiem :

- przepraszam, czy ktoś z państwa będzie może wysiadał w Częstochowie?
- tak, ja będę.
- czy mogłaby mnie pani obudzić jak będziemy dojeżdżać?
- nie ma problemu, ale to już za chwilę. ma pan 20 minut na drzemkę - z uśmiechem i nutą współczucia w głosie
- ach, rzeczywiście...- z bezsilnością.
Usiadł i jednak zasnął.

Pociąg się zatrzymał, tak dobrze znana szarość miasta wywołała  uśmiech :
jest jak jest, ale jestem u siebie.

Wciągnęłam w płuca zanieczyszczone powietrze.
To co znajome, mniej przeraża. Wśród tych ulic nie czai się żadna niewiadoma.



fot. M. Kurzewski


Czai się brak ciepła i tęsknota
ale dobrze jest mieć za kim tęsknić i do kogo wracać.

1 komentarz: