sobota, 19 stycznia 2013

Teraznatychmiastjuż



Usiedzieć nie mogę. Przede mną kufel piwa i kubek kawy – pomiędzy nimi notatki. Kawy nie dopiłam, piwo wylałam do zlewu, do notatek nawet nie zerknęłam. Obejrzałam za to dwa krótkometrażowe filmy, wliczające się chyba gatunkowo do filmów dokumentalnych: Człowiek z reklamówką i  Roni,
z czego żaden mnie nie zafascynował, nie wzruszył, nie zdziwił jakoś nadmiernie. Skrzywiły trochę oba, w efekcie jednak pozostają mi dość obojętne. Nieistotne.

"Nosi mnie". Wstaję, idę, wychodzę, wracam. Siada mi bateria w telefonie,
ale jeszcze udaje mi się przeczytać, że komuś śniłam się w sposób niepokojący i się martwi.

Włączam laptop, nie wiem co robić. Co chciałabym robić? To wiem dobrze,
aż za dobrze. 

Chciałabym…
 tralala

Gdzieś tam dudni życie, jak serce pompujące nieustannie krew; pęd, muzyka, śmiech;
Zatem prędko, zanim dogoni nas śmierć..! Ach, jakże patetycznie! Apetycznie? 

Z apetytem patrz na mnie, apetycznie do mnie mów,
smakujesz mi...
smakujesz mnie
 do postradania zmysłów,
chciałabym…
 tiruriru-tralala

1 komentarz:

  1. Teraznatychmiast muszę iść do garów, bo zwalają mi się rodzice na obiad. Ale jak się ich pozbędę, poczytam cię dłużej. Wciągasz.

    OdpowiedzUsuń