środa, 8 sierpnia 2012

Szybko.

Siedziała w nie swoim mieszkaniu w towarzystwie przyjemnej muzyki, kubka herbaty i jogurciku Froop, skomponowanego zapewne głównie z różnego rodzaju chemii. Jak szaleć, to szaleć a co!
Przez otwarte balkonowe drzwi wpadało świeże powietrze. Dobrze. Całkiem dobrze.
Mogłaby posprzątać, ogarnąć, przewrócić wszystko do góry nogami i poustawiać po swojemu ale...
no nie była u siebie mimo wszystko.
Chciała się położyć. Zasnąć. Taki miała plan, tymczasem telefon i klawiatura poszły w ruch i rozkręciły się tak bardzo, że prawie nie zdążyła wyjść do sklepu przed przyjściem M.
Jutro powrót w bardziej znane strony.
Zero emocji.
?
Coś jednak ściska od środka.
Coś jednak ściska...
krtań.
Znowu będzie się czuła winna. Znowu będzie czuła się źle.
Szybko zatęskni za spokojem wnętrza jego ramion.

3 komentarze:

  1. Świetny blog ;)
    Zapraszam do mnie - komentowanie i czytanie wskazane ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio Twoim głównym tematem jest tęsknota ;)

    OdpowiedzUsuń