niedziela, 26 sierpnia 2012

Rozmowy są łamliwe.

Dziwna ta końcówka sierpnia. Szarawa jakaś, bura i senna. Niedziela leniwa. Trwam w bezczynie. Wypiłam dwie kawy. Zjem kawałek ciasta. Dlaczego nie, skoro jest? Taka pogoda nie sprzyja rozmowom. Radości nie zainicjuje deszczowa aura. Siedzę nie senna, ale i nieskora do czegokolwiek. Spacer? Później. Z chusteczkami higienicznymi w torbie. Bez nich nie wyjdę, w rękaw nosa wycierać nie będę. Nie zaświeciłam światła, ciemno mam w pokoju chociaż dzień ma jeszcze kawał dystansu do nocy.

Rozmowy są łamliwe,
drzazgi zbyt ostrych odpowiedzi wbijają się w umysły,
niepotrzebnie. 

6 komentarzy:

  1. Czy doprawdy można coś powiedzieć o rozmowach, których nie było? Pewnie można, ale to opowieść o żelaznych wilkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd pomysł, że piszę o tych, których nie było?:)

      Usuń
    2. Pozwolisz, że zacytuje Ciebie?
      Trwam w bezczynie

      Usuń
    3. Trwam w bezczynie - nie robię niczego konkretnego. ale przecież siedzę i piszę notkę chociażby. Nie napisałam 'nie odzywam się do nikogo, zaszyłam się w swojej dziupli i gapię się w sufit a słowa same wyskakują na ekranie'.

      Usuń
  2. O, ja bez chusteczek nigdy nigdzie się nie ruszam :)
    A ta końcówka sierpnia jest po prostu okropna. Mam nadzieję, że jeszcze się poprawi.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń