niedziela, 12 sierpnia 2012

Ja myślę, że chodźmy spać.

Muzyka
?
Skąd ta muzyka dobiega to ja naprawdę nie wiem.
Słońce w pełni, zieleń pozbawia intensywności.
A ja mam watę w głowie i delikatne kręćki - efekt niewyspania po przedłużonym wieczorze. Kameralnie. Bułeczki-Bałbeczki według super-przepisu pani Marzeny [Marzeny-nie-Anity!!] wylądowały w koszu. Nie wiedzieć czemu, jakoś nam nie wyszły ['nam'! biorę na siebie część odpowiedzialności :p]. Nie ogarnę dzisiaj niczego, nie ma szans. Jest prawie 13.00.

Ja myślę, że chodźmy spać.

1 komentarz:

  1. Heh... pobudka o 5:30 to zdecydowanie nie to o czym marzyłam ;)
    Taakk... bałbaczki nam nie wyszły i jestem niepocieszona z tego powodu ;/ ale kiedyś to sobie odbijemy! :D

    Mączka ;)

    OdpowiedzUsuń