wtorek, 3 lipca 2012

Senj

Wyprażona w słońcu, wyfalowana słoną wodą, schodzona wąskimi uliczkami, nachapana zachodem słońca - jestem.
Jestem sobie.
W niebieskiej koszulce siedzę na skórzanej sofie i ziewam co chwilę.
Ululał mnie ten upał pierwszorzędnie.
Plitvice - czy okrzyknę je rajem na ziemi?
Odpowiedź w następnym wpisie chyba, że zajmę słowa czymś innym.

Małe, kolorowe ptaki ćwierkają zajadle dzień i noc całą.
Tuż za oknem mojej sypialni.
Księżyc wydaje się tu większy niż ten, na który patrzę z własnego podwórka.

Myślę, że pora iść spać.

2 komentarze:

  1. Odpoczynek w tak uroczym stroju po całym dniu pięknego słońca a jeszcze pośrodku księżyc i błękitne niebo widziane z sypialni to po prostu rewelka.Pozdrawiam.....:):):)sylviiar

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdraszczam słonej wody... I czekam na odpowiedź na to pytanie ;)

    OdpowiedzUsuń