poniedziałek, 23 lipca 2012

Uratowałam dżdżownicę!

czyli Ł. i Złote Dziecko w akcji.
Galaretka w czekoladzie tak dobrze smakuje chyba tylko tu.

- ja mam 5 i pół lat a wy?
- ja mam..ja mam...tato ile ja mam lat?
[podpowiedź taty] - 4 i pół
ja mam 4 i pół!
-  a moja Łucja ma 20 lat! jest najstarsza!

(zasłyszana rozmowa; plac zabaw - trampolina)

i oczywiście stały elemet pt. goooooooooooooooń mnieeeeeeeeeeeeee! - wrzeszczane już w biegu.

Dobrze jest być potrzebną.

Lexus śpi zwinięty w kulkę, jak kot. Artur leży pod kocem, pachnący mydłem i ogląda Clifforda. A ja cieszę się z tego dnia. Jestem z siebie zadowolona, - ! :)

4 komentarze:

  1. Pewnie pozazdrościć. Bycia potrzebną.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jak uratowałaś dżdżownicę, to jako przyszły sozolog jestem z Ciebie dumna ;)
    A od dzieci można się bardzo dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń