niedziela, 29 lipca 2012

Piąta rano.

Za dużo kłapię ozorem,
garściami pozwalam się czerpać,
nie ukrywam niczego i może nawet przesładzam.?
Tracę niezwykłość
-moja wartość spada.

Jest tak przecholernie wcześnie..!
5.00
mamy czas.

3 komentarze:

  1. http://www.youtube.com/watch?v=jSKssu7YQO0

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby nie było- bez podtekstów! Skojarzyło mi się :p

    OdpowiedzUsuń