piątek, 13 lipca 2012

Kiedyś sobie zniknę,
jak zgubiony zeszyt.
Przepadnę.
Tak po prostu, słodko i rozkosznie
nie będę, zamiast być.
Czy nie byłoby to po prostu... piękne?
Prostsze.
A może prostsze wcale nie znaczy 'gorsze'?

***
''Luz, jest luz'' , to tylko chwilowe.
To tylko słowa. Nie biegnijcie do mnie z apteczkami w jednej dłoni i garścią dobrych rad w drugiej.
Po dupie też mnie nie kopcie, cała jest sina, naprawdę.

1 komentarz: