wtorek, 26 czerwca 2012

albo jeszcze lepiej

I niech się dzieje co chce, ja jestem dzisiaj w usposobieniu do marzeń i zacieszu pełnogębnego. Tak.  Będę się cieszyć z byle głupoty, bo właśnie na to mam dzisiaj ochotę. I będę wierzyć choć może naiwnie i może trochę głupio [?] - nieistotne!,
i tak już przepadłam z kretesem!

Zatracić się w przekonaniu. Tonąć w pewności wyssanej z minionego weekendu. Skakać jak kangur tylko po to, żeby skakać. Śmiać się w środku, każdym organem zagłuszając małe lęki i każdą wielką marudę. 
Wszystko nieważne, wszystko pięknie.

Jest dobrze
albo jeszcze lepiej

4 komentarze:

  1. "Zaciesz pełnogębny"? ;D Lubię to! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. i muszę napisać : cieszy mnie to! ;D
      Kolejny pstryczek w nos Twojego przekonania o tym, jaka jestem. ;) Chyba żaden z elementów składowych osobowości [czyjejkolwiek] nie jest nie-do-ruszenia. ?Wiesz co mam na myśli? Wszystko się zmienia. :)
      Z tymi zmianami jest mi
      dobrze
      albo jeszcze lepiej ;))

      Usuń