sobota, 26 maja 2012

Nie chcę stać sama na tej cholernej plaży.


Zwinęła się w kłębek i ścisnęła mocno poduszkę. On siedział przy biurku, zapatrzony w monitor komputera i zerkał na nią co jakiś czas. Teraz też ją widział. Zmarszczył brwi, nie wiedząc czy powinien przerywać jej sen. Jęknęła cicho. Podszedł szybko, usiadł obok i pogłaskał ją po głowie. Wierzchem dłoni musnął jej policzek - był wilgotny.
- Kochanie, to tylko sen. – szepnął. Otworzyła powoli oczy, spojrzała w jego twarz nie do końca jeszcze wiedząc , czy naprawdę się obudziła. Kąciki jej ust podniosły się lekko na jego widok. Odetchnęła jakby z jej piersi spadł niewysłowiony ciężar. Przytulił ją mocno. - Jestem tu, wszystko w porządku. - Położył się obok. Leżeli wtuleni , w ciszy. A gdy już myślał, że zasnęła ponownie i miał wracać do pracy, powiedziała cicho – Nie chcę stać sama na tej cholernej plaży, skarbie.
Przeszył go dreszcz. Nie wrócił tej nocy do projektu.

1 komentarz: