niedziela, 22 kwietnia 2012

Gdzieś tam.

Gdzieś tam, za ścianą wieje i pada, jest brrr i łe
słyszysz ? dudnią o parapet ciężkie krople. 
Przejrzałam zdjęcia z ostatnich dni, wypiłam wystygłą herbatę,
czuję, że stopy już zlodowaciały.
Właduję się pod kołdrę i popatrzę przez chwilę w sufit.
Może napiszę w końcu coś, co sprawi mi przyjemność?
Ciepło sprowadza błogostan, zatyka wszystkie wyrwy i szczeliny,
zagłusza zmysł obserwacji i naprowadza umysł na inne tory myślenia
- piszę rzadziej, ale uśmiecham się częściej.

1 komentarz:

  1. a już moja w tym głowa, żeby dopilnować abyś uśmiechała się jak najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń