czwartek, 15 marca 2012

Przynajmniej tutaj.


‘’ Wiesz, lubię wieczory,
lubię się schować,
 na jakiś czas,
i jakoś tak…
 Nienaturalnie,
trochę przesadnie,
 pobyć sam(a).’’

Wyszłam. Czapka z daszkiem, na to kaptur. Dłonie w kieszenie. Szłam. Pod górkę, drogą asfaltową, w blasku latarni. Spotkałam się z Klarysą, usiadłyśmy na schodach przed budynkiem LO. Rozmowa płynęła, dźwięcząc co jakiś czas śmiechem. W końcu było dobrze. W swoim mikroświecie całkiem na miejscu, niewyrwana z kontekstu, razem z rześkim powietrzem [które staje się coraz cieplejsze!] wciągnęłam do płuc przekonanie, że wszystko jest w porządku. Wszystko w porządku. Przynajmniej tutaj.

2 komentarze:

  1. "Wejść na drzewo i patrzeć w niebo..." :)
    Powiem Ci, że też lubię.
    Udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój blog jest pamiętnikiem wiesz?

    OdpowiedzUsuń