środa, 11 stycznia 2012

I znowu, nagle
spłynęło do przegubów
w nadgarstkach czuję,
niezdolność,
nieodporność,
niemożność.

W środku dnia klasyczny odwrót.
W środku dnia,
ciemnoszarość.
A ten wiatr, ta mgła…
Nie widzę światła.

I znowu, nagle
spłynęło do klatki piersiowej
w sercu mam,
zimno,
gorycz,
wilgoć.

Nie znam recepty na szczęście.
Nie mam przepisu na codzienność.
Nie pokieruję Twoim krokiem, swój gubię zbyt często.
Okryję się kocem, ucieknę w sztuczne ciepło, zagłuszę muzyką
szum krwi.

4 komentarze:

  1. Łzy cisną się do oczu, czytając i słuchając jednocześnie "La valse d'Amelie" Yanna Tiersena. Łzy zrozumienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. chcę nie pamiętać, stąd chęć zapomnienia.
    wilgoć w sercu? po co? i czemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilgoć w sercu rozmiękcza umiejętność radzenia sobie.
      Po co?
      Po nic, nie chcę jej.
      Rozciapuje, chlup! jak kałuża roztapiającego się śniegu.

      Chcesz nie pamiętać, nie pytam : dlaczego.

      Usuń
  3. Trza by tę gorycz, to zimno spłukać czymś mocniejszym...

    OdpowiedzUsuń