środa, 4 stycznia 2012

Dupiate noce sztuk dwie.


‘’Znowu nie chce się spać, bo po co nam sen? Cudowna jest noc, niech wstanie już dzień.’’
Co za bzdura.
Wolałabym spać, to pewne jak bum-cyk-cyk, tymczasem nic  z mojego ‘’wolałabym’’! Już drugą noc z rzędu zaliczam do dupiatych i mam tylko nadzieję, że to szybko minie, że dzisiaj już jak się położę, tak zasnę i spać będę do samego rana, że to nie powrót bezsenności…
Kocham spać, kocham śnić. Odkąd mogę to robić bez problemów i zakłóceń, czuję się fizycznie lepiej. No i nie choruję. Kiedy ostatnio? Nie pamiętam. Wszystko kończy się, jeśli w ogóle się zaczyna, katarem ewentualnie bólem gardła. Nie leżę półprzytomna, nie ciągnie się to w nieskończoność.  Zatem oby moje dupiate noce już nie wracały.
[Czy pobożne życzenie Ł, zostanie wysłuchane? Odpowiedź poznacie w kolejnych odcinkach..!]
Ech, skoro już się obudziłam i generalnie jestem w stanie aktywności, chyba wypadałoby to wykorzystać do prostego, fundamentalnego dla każdego poranka celu – kawy.
A później?
Później…
Później się zobaczy.
Na dworze chyba wietrznie i na bank nieprzyjemnie.
Nie lubię się za takie wpisy, naprawdę. Następny post będzie już 'bardziej'.
 ***
Kładę się spać – postanowiła sobie stanowczo, zamknęła laptop, zgasiła światła…ostatnia wędrówka do łazienki, siku, tup-tup z powrotem, położyła się. Na wznak. Twarzą zwróconą ku sufitowi. Zamknęła oczy, próbowała się wyciszyć. Milionom wątków nieminionego jeszcze dnia, akurat wtedy zachciało się zaatakować, wrócić, pomęczyć. Na wspomnienie niektórych z nich, ogarniała ją przemożna chęć śmiechu. Nie mogła się opanować! Zachichotała w poduszkę, wzięła głęboki oddech i znowu, jeszcze, raz … panie i panowie! Ciemność widzę, pora spać!
Długo jej się ta sztuczka nie udawała.  W końcu zaczęła zastanawiać się, czy jej teoria co do nieprzespanych nocy, tym razem też się potwierdza. Wymyśliła sobie bowiem kiedyś, że nie śpi tylko w sytuacji, gdy na scenę uczuciową wkraczają z całym swoim urokiem czy też jego brakiem, nie kto inny, a faceci [zaznaczyć w tym momencie należy, że na ów scenę niełatwo było się dostać!].
Przyjrzała się pod tym kątem ów wątkom, - zgadzało się.
Nie pozostało jej nic innego niż tylko przemyślenie tematu.  W końcu, zirytowana brakiem konkretnych wniosków i całą rozlazłością sytuacji, mruknęła – niech ich wszystkich szlag…- przekręciła się na bok i nareszcie udało jej się zasnąć.

1 komentarz:

  1. To kobiety są powodem wszelkiego zła i zepsucia na świecie!

    OdpowiedzUsuń