niedziela, 11 grudnia 2011

Znam odpowiedzi.

Choć do ideału dobra i piękna jest mi daleko i rzeczywiście - wcale do niego nie dążę ,nie jestem tak złą osobą, za jaką mnie masz.

Tuż przy tęczówce rozbryzg krwi, żyłki buuum!
Zdenerwowanie wznosi się do gardła z błahych powodów,
orientuje się, zanim rozbryźnie wokół
-jak farba, na paintballowym polu walki.
 Już nie zadaję pytań, znam odpowiedzi.
Od jutra.
Nowy dzień.
Nowy tydzień.
ZPINOM.

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że ten Twój tydzień był/jest udany. Ja już mam weekend :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykre, że trzeba niektórym udowadniać, że wcale się nie jest takim złym. Najgorzej, jak te osoby są bliskie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Paradoksalnie ideał nie istnieje ale jest pojęciem względnym. Z socjologicznego punktu widzenia ideał jest zdaniem większości.

    Masz coś w sobie z ideału ;)

    OdpowiedzUsuń