sobota, 19 listopada 2011

Kobieco i zabawnie :)

Czerwone, słodkie wino szumiało w głowie razem z myślami a może właśnie – jako myśli szybszy obieg? Szybszy i mniej wyraźny, to na pewno.
Co to były za dni…! Co za sny, co za ochotki!
Fioletowawe pazurki śmigały na klawiaturze notebooka, gdy lekko wstawiona, radosna i bardzo otwarta na wszelkie rozmowy, pisała na gg ze znajomymi. Nie było ich wielu, wszyscy normalni ludzie spędzali sobotnie wieczory w jakiś iście diabelsko, szalony sposób.
Ona?
Przed nią były dwie możliwości – mogła pójść spać, albo poczekać jeszcze dwie godziny i mieć nadzieję, że koleżanka, która wróci wtedy z pracy, rozkręci to wszystko i wpadną w śmiechawę przerywaną gryzącymi przemyśleniami.
Jeszcze nie wybrała.
Była w typowo kobiecym nastroju, kobiecym, lekko zadziornym niespełnieniu. Wiedziała czego jej trzeba, jak rzadko kiedy. Chciała patrzeć w błyszczące oczy faceta, który ją uwielbia.
Bo czy nie każda przedstawicielka płci pięknej tego pragnie?
Nie znała żadnej, która by temu zaprzeczyła.
Ojejjjjj! Komedia romantyczna lecąca w tv idealnie pasowała do tego wieczoru.
Kobiecy, babski nastrój.
W telefonicznych kontaktach całkiem sporo męskich imion. Koledzy, kumple, przyjaciele.
Krążą wokół niej, jak planety wokół Słońca, ograniczone orbitami, nigdy się nie zbliżą. No nie mogą, po prostu. Pewne znajomości nie ewoluują, nigdy nie będą niczym więcej z naturalnych powodów, których istnienia nikt nie zaprzeczy i nikt wyjaśnić nie potrafi.
No ona nie potrafiła, nie w tym stanie. Głębsze przemyślenia nie wchodziły w rachubę.
Potrzebowała nowości, zrywu.
 Szkoda, że sama potrzeba niczego nie gwarantuje.
Mimo wszystko daleko jej było do smętnego nastroju, nosiła w sobie coś bardzo pozytywnego, coś co wynikało z nie-wadomo-czego i przyćmiewało ewentualne negatywne przemyślenia.
Czuła się po prostu…zabawnie.

5 komentarzy:

  1. "Pewne znajomości nie ewoluują (...)" - trafne spostrzeżenie. I bardzo dobrze, że tego nie robią ;) Bo zdarzają się i takie, które ewoluują niepotrzebnie ;)
    E, tam. Można czytać skrzętnie :) Jak to mawia jeden mój znajomy: "Wszystko można, co nie można, tylko z wolna i z ostrożna" ;) Cokolwiek ma wtedy na myśli ;)
    Pozdrawiam :) A i polecam się do udrażniania rur ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie, nie. I nie.

    Nim poczujesz się zaskoczona czy też urażona wyjaśnię, że nie cieszy mnie spotkanie z kimkolwiek i nie mam też ochoty bawić się w kolorowanie świata. I u mnie to jak najbardziej normalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. ,,Krążą wokół niej, jak planety wokół Słońca, ograniczone orbitami, nigdy się nie zbliżą. No nie mogą, po prostu." idealne porównanie i bardzo trafne spostrzeżenie, takie życiowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej... napisałaś coś o kolorze paznokci ;)))

    słodkie wino - kiedyś piłam tylko takie. dziś nie przeszłoby mi już przez gardło. tak jak przez gardło nie przeszłoby mi już wiele znajomości, które były, a nie ewoluowały.

    dziś piję tylko wytrawne. i na takie stawiam też znajomości :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabawnie smutne z jednej strony!

    OdpowiedzUsuń