wtorek, 8 listopada 2011

3 strony opowiadania? Z przyjemnością!
3 strony referatu...ekhm.

Pozytywniejsza nuta, krok raźniejszy, sen trwały
[ale o śnie nie będziemy mówić]
sen jest jaki jest, bezsenności nie ma.
Kometa przetnie nieboskłon,
może akurat wstanę na siku,
a może dopiero położę się spać?
I jest jak jest, i zawsze może być lepiej
- ale zawsze mogło być gorzej.

Potrzebuję motywacji, poszukam jej w sobie,
a potem może znajdę ją w Was.
I jak będzie? Nie wiem, więc nie powiem,
póki potrafię śmiać się głośno, jest wcale nienajgorzej.

4 komentarze:

  1. U mnie z kolei bezsenność dziś będzie silniejsza od snu..na pewno.
    3 strony mówisz?Przede mną leży jakieś 30..
    A motywacja -100. I wiem, że nie znajdę jej dziś w sobie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie najgorzej??? No przecież widzę, że jest "dobzie, dobzie, bardzo dobzie", wręcz fenomenalnie :)))
    A sprawa komentarzy na Interii - to teraz jakieś pandemonium.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzekłabym nawet, że jest dobrze. Dobrze to czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urodzisz w końcu ten referat. Wierzę w to ;) A ja urodzę prezentację + referat, jak co tydzień zresztą ;) Damy radę, bo kto, kurcze, jak nie my?
    A wczoraj w gazecie przeczytałam, że mam objawy bezsenności. Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale teraz zaczynam się poważnie martwić ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń