piątek, 7 października 2011

Poszukaj sensu tam, gdzie podobno go nie ma.

Idziesz, biegniesz, przemierzasz kręte uliczki
-zakręty losu.
Robisz uniki, chowasz się, uciekasz
-gdy nie masz siły na walkę z przeciwnościami.
Potem zbierasz się w sobie i stajesz twarzą w twarz, z własnymi lękami.
Szukasz rozwiązań, gdy tablica pokrywa się zadaniami życia.
Ślęczysz nad mapą, którą sam nakreśliłeś
- gdzieś na niej widnieje duży, czerwony X
- Twój cel.
Wierzysz w niego niepomiernie – bo jak zmierzyć wiarę?
Nie da się, ale nad tym się nie zastanawiasz, po prostu wstajesz po upadku, bo tak bardzo chcesz do niego dotrzeć.
Brniesz przez gęstość swoich słabości.
Nie jest łatwo.
Wypruwasz żyły, żeby zrobić następny krok.
Codziennie, mozolnie, wytrwale.
Wydaje ci się, że zdobywasz nowe poziomy
- jak w grze.
Wydaje ci się, że jeśli tylko wytrwasz
- osiągniesz wszystko.
Z tym, że nie do końca wiesz, czym jest ‘wszystko', do czego tak naprawdę dążysz i co właściwie kryje się za tajemniczym Xem?
A co, jeśli okaże się, że na końcu tej udręki nie ma nic?
Mur. Ściana zabazgrana niezrozumiałościami.
Ślepy zaułek.
Może popełniasz błąd, gnając na złamanie karku..?
Może powinieneś skupić się na tym, czego doświadczasz, w danym momencie.
Obecnie.
Poszukaj sensu w twarzach ludzi, których mijasz na ulicy.
Poszukaj odpowiedzi w ulotności.
Życie to poznanie, doznanie, doświadczanie.
Zwróć uwagę na detale, doceń chwilę ulotną
-wyłuskaj z niej pierwiastek dobra.
Nie spiesz się do X`a.  Twoje stopy podążają w jego kierunku, ale Ty chłoń sobą to wszystko, co cię otacza.
Poszukaj sensu tam, gdzie podobno go nie ma.

4 komentarze:

  1. Podoba mi się ta wizja. Jak jednak oszukać swój umysł do tego stopnia, żeby nie skupiał się na chorych ambicjach? Chyba nie jest to do końca możliwe, przynajmniej nie u każdego

    OdpowiedzUsuń
  2. uważam, że w życiu trzeba mieć cel. dążenie do niego powinno sprawiać nam przyjemność i satysfakcję. jednak nie każdy podziela moje zdanie. niektórzy sądzą, że zamierzenie trzeba po prostu wypełnić, za wszelką cenę. i to jest smutne. nie doceniamy tego, co mamy. widzimy tylko punkt docelowy. nic poza nim.
    podoba mi się nowy image bloga :)
    trzymaj się :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. O powiem Ci, że dobre to było. Daj mocno do myślenia, skłania do refleksji... o tak, to było dobre.

    OdpowiedzUsuń
  4. Japończycy preferują "kult przemijania". Potrafią delektować się unikalną chwilą. Ł- X łatwo stracić.

    OdpowiedzUsuń