środa, 17 sierpnia 2011

Zanim będzie za późno.


Zapomniałaś dokąd idziesz a chodzenie stało się już czynnością mechaniczną. Noga za nogą, tempem nierównym, niestałym, niepewnym.
W kapturze na głowie, przemierzasz kolejne przestrzenie nie patrząc jak wiele omijasz przez tę obojętność.
W końcu wpadasz w kałużę, dostajesz od ścieżki nowy bodziec. Musisz na chwilę przystanąć, choćby po to, żeby przekląć i to jest właśnie moment, w którym uświadamiasz sobie, że chodzisz w kółko.
Jak zmusić krajobraz do zmiany?

Otrząśnij się,
Zawiąż dobrze sznurówki,
Zadzwoń po kogoś, może potrzebne ci wsparcie?
Samemu trudno przerwać milczenie.
W tłumie milczenie się pogłębia.
Nie pozwól by ogarnęło Cię zdumienie, gdy nie zauważysz jak to wszystko znika.
Obudzisz się, gdy już niczego nie będzie.
Niech ktoś przerwie agonię.
Przerwij ją sama.
[zanim będzie za późno.]

5 komentarzy:

  1. Widzisz, i człowiek nagle odkrywa, że z największej stagnacji może wyciągnąć go tylko drugi człowiek...

    OdpowiedzUsuń
  2. zanim będzie za późno.
    ~1stplosr

    OdpowiedzUsuń
  3. jest w tym trochę racji człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Samotność jest zła. Krocząc samotnie poprzez drogi trudno jest wybrać tą właściwą. Trudno jest znaleźć sens życia, sens istnienia tego co nas otacza aczkolwiek z drugiej strony pojawia się pytanie do kogo się zwrócić kto jest odpowiedni. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma nic gorszego,od uświadomienia sobie,że na niektóre sprawy jest już za póżno.Dorastamy,życie nam ucieka więc należy wykorzystać dany nam czas bo dopiero wtedy gdy zorientujemy się co jest grane - będzie już za pożno.W pojedynkę człowiek nic nie znaczy. Pozdrawiam...:):):)sylviiart

    OdpowiedzUsuń