poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Nocą.

Szła chodnikiem wyłożonym czerwoną i szarą kostką brukową, wzdłuż ruchliwej ulicy.
Szła pod sznurem latarni, w kierunku parku.
Omijali ja inni piesi, kilku rowerzystów,  i rolkarze- o ile można użyć takiego określenia.
Człowiek z gitarą.
Człowiek ze sztalugą.
W parku mimo późnej pory biegało kilkoro amatorów-sportowców, starsze małżeństwo spacerowało z psem a para zakochanych prowadziła przyciszoną rozmowę na jednej z ławek.
Taak -poświęcała sporo uwagi na obserwację tego, co działo się wokół, zostawiała część obrazów w pamięci, jak fotografie pobudzające wyobraźnię.Jak motywy, z których mogła później czerpać.
Zapatrzyła się we własne trampki, wsłuchała w swoje kroki a z każdy kolejnym, jej myśli uciekały niesfornie do tematów różnych.
Głębokie zamyślenie podczas spaceru nocą po mieście, nie należało do najrozsądniejszych.
Przez chwilę broniła się przed zapadnięciem w myślowy trans.
Przez chwilę nawet jej się to udawało.
W końcu jednak wpadła. Po raz kolejny.
-w delikatną sieć lekkich przemyśleń i luźnych obrazów.
W jej głowie budziły się scenariusze i nowe historie bohaterów, których nie znała.
Ktoś potrącił ją gwałtownie biegnąc szybko w przeciwnym kierunku.
Zachwiała się zaskoczona i przestraszona.
Potrącacz był już daleko. Zawróciła.
w drodze powrotnej zadzwoniła do dobrej znajomej [nawet w myślach ciężko przychodziło jej nazwanie kogoś 'przyjacielem'].
Wbrew pozorom rozmowa przez telefon wzmagała jej czujność. Głos w słuchawce nie pozwala odpłynąć.

4 komentarze:

  1. mam wrażenie, że moje przechadzki wyglądają podobnie. a "przyjaciel", "przyjaźń" - to słowa mocno nieobecne w moim życiu. nie ma co ich używać na wyrost.

    OdpowiedzUsuń
  2. talent pisarski masz,często czytam twoje notki-jeśli mogę użyć takiego określenia ;D bo to są poematy,ale nigdy nie wiem,jaki komentarz będzie stosowny..
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niefortunny, i niedokończony, dodam, zbitek kilku słów, na ... właściwie nawet, niekoniecznie na temat jakikolwiek. Więc nie ma co ogarniać.


    Kurde. Zazdroszczę Ci tej umiejętności łączenia słów i tak cudownego opisywania, zdawałoby się, zwykłych sytuacji...

    OdpowiedzUsuń
  4. Napiszę tak:
    "lubię Cię czytać" ;)

    OdpowiedzUsuń