środa, 25 maja 2011

Czasem. //Tyle światów ilu ludzi.

Czasem nie chce mi się czytać ckliwych postów.
Czasem mówię do słuchawki "nie dzisiaj", czasem uciekam do swojego pokoju na cały dzień. Godziny spędzam słuchając muzyki, spacerując, czytając albo pisząc. Na zmianę, żeby nie poprzestać na jednym. Czasami słyszę słowa krytyki od osób, które niewiele o mnie wiedzą. Nie lubię być oceniana bezpodstawnie, a jeszcze bardziej nie lubię gdy bezpodstawność jest za podstawę brana i błędne przekonania, za prawdy najświętsze. Nieważne co powiem i jak powiem, nie mam wpływu na "ja wiem swoje".
Tak, owszem przejmuję się. Nie aż tyloma sytuacjami co znaczna część reszty ludzkości, ale jednak są rzeczy, którymi przejmuję się bardzo, choć krótko. Tzn. względnie krótko - bo kto jest w stanie określić odpowiednią, zdrową długość przejmowania się, strachu, radości czy czegokolwiek innego?
Ja nie jestem w stanie, nawet nie próbuję tego robić.

Każdy idzie swoją drogą. Tyle światów ilu ludzi. Dlaczego niektóre światy nie są w stanie zaakceptować inności światów pozostałych..? Dlaczego jeden świat nie broni drugiego przed nieprzyjacielem?

Zdecydowanie zbyt dużo "dlaczego" pozostaje bez odpowiedzi.

3 komentarze:

  1. Właśnie dlatego, że jest tyle światów narażamy się na opinie. Każdy mierzy świat swoją własną miarką, a wszystko co namacalne zmysłami już staje się światem.

    OdpowiedzUsuń
  2. bo niektóre światy nie są wstanie spojrzeć za granicę "swojości" - bo za nią, nigdy nie wiadomo, co się znajdzie. więc asekurancko wszystko, co poza - traktują, jako złe.

    OdpowiedzUsuń
  3. ten tekst jest genialny!! dlatego tez komentowac nie ma czego, poza tym Lucyferze, dla mnie, najlepiej Ci wychodzi glosne myslenie, bo jest konstruktywne i madre;)

    OdpowiedzUsuń