środa, 6 kwietnia 2011

Sok pomarańczowy.


Jak Słońce w szklance. Nie śmiej się ze mnie. To nie tylko moje skojarzenie.

Szklanka soku, pierdoły z kumpelami z piaskownicy, wspólna wędrówka po zmroku, wśród gęstej mgły.
Głośny śmiech i bagatelizacja tego wszystkiego, co w samotności wydawało się tak straszne „że jejeuniu!” ;) 

W domu gorący prysznic i prędko zgaszone światło,- żeby nie widzieć tych wszystkich niezrobionych ciągle bzdur.

A potem noc bezsenna, bo w głowie głośno i tłoczno. Nie mogłam tego wyłączyć. Nie chce mi się nawet myśleć dlaczego. Dzisiaj wiem, że zasnę. Mój umysł i zmysły już stępiały dostatecznie.

Agata:" Łucka, co robisz jak nie możesz spać?"

Dobre pytanie. To zależy od nocy. Czasem czytam, słucham muzyki albo staram się wymyślić jakieś poryte opowiadanie, żeby się dobić. 

Zdarza się, że jem marchewkę i robię przysiady ;P Albo gapię się tępo w okno z perspektywy podłogi, leżąc na twardych panelach i obserwując tańczące na wietrze korony drzew. Księżyc świeci mi wprost w okno - widoczność jest niezła.
Czasem myślę intensywnie o jakiś tam konkretnych swoich poczynaniach, o osobach, które z jakiegoś powodu zaprzątają mi myśli. O tym jak mogłoby być, jak jest a jak powinno. 
Częściej jednak nie myślę wcale. Walczę tylko z gniewem na tę bezsenność, bo on tylko przedłuża godziny niechcianej przytomności umysłu.


2 komentarze:

  1. Przysiady i marchewki to tylko u mnie :P:P
    Ja też kiepsko spałam i wiesz,że pomyślałam wtedy o tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. swietne pomysły na bezsennosc, musze skorzystac:D

    OdpowiedzUsuń