piątek, 4 marca 2011

Wszystko w porządku.

"Wszyyystko w porząąądku" - w wykonaniu M. jest czymś genialnym ;)
Brakuje mi `posiedzeń w kręgu` [czyt.- rodzinnych zjazdów.]
Niedługo święta, znowu będzie wesoło.

Zostałam w domu, ból sobie poszedł. Wszystko się uspokoiło. Posprzątałam w pokoju, byłam u dentystki, poszłam na spacer, pogadałam z Klarysą- o głupotach, w naszym osobliwym języku, jest pięknie.

A jednak ciągle jestem jakaś rozdrażniona, roztrzęsiona, nieswoja.

Czas wziąć się w garść, "C`wicz, nieprawdaż?" - z zaskoczenia rzuciła mi ostatnio nauczycielka historii.
Prawdaż, prawdaż.

I stało się niemożliwe - nie mam planów na weekend.
Nuda? Nie, nudy nie ma. Coś się zawsze wymyśli.
W końcu nie bez powodu mam być jednym z profesorów w "Akademi Pomysłowości im. Klarysy" xD To nasze życiowe plany. [kolejne. kiedyś miałyśmy poważny zamiar założenia hotelu dla zwierzą. I perfumerii. Z biegiem czasu aspiracje rosną. Tak czy siak podbijemy świat ;) ]

Jednakowoż, gdybyście mieli jakiś weekendowy pomysł... dajcie znać.


Kurcze tak strasznie niefajnie, że część naprawdę bliskich mi osób, jest tak daleko. Chwała Internetowi za możliwość komunikacji. ;)

Trza być twardym nie miętkim.
Jest dobrze, dobrze, dobrze, dobrze!. :) 

A zawsze może być jeszcze lepiej.

"I am alive- don't wanna be dead.
I wanna feel
I wanna smile
I wanna love
I wanna cry
I wanna be as happy as I should."

1 komentarz:

  1. "Smyncisz" dziewucho. Jestem chyba jakaś dziwna.. ja nie ma takich problemów ;/ Ale wcale nie narzekam, Yoł :D

    Klarysa ;)

    OdpowiedzUsuń