czwartek, 24 lutego 2011

Post pierwszy, dziwne uczucie.

Łał. Po tylu miesiącach pisania na wspólnym blogu, ja też postanowiłam założyć odrębny, swój własny, prywatny i totalnie Łucjowaty blog.

Czy będzie tak popularny jak młode-gniewne? Mam nadzieję, ale nawet jeśli nie będzie, płakać nie będę.
Piszę dla siebie i dla tych kilku osób, które zechcą tu czasem zajrzeć- dla „swoich” czyli najbliższych znajomych, oraz dla tych, którzy trafią tu przypadkiem, buszując po Internecie.

Dla siebie, - przede wszystkim.
Dlaczego? Bo lubię.
Lubię opisywać to, co się działo,co czułam, jakie mam plany i dlaczego jest tak a nie inaczej. Lubię puszczać wodze fantazji i dryfować wśród jej wytworów lekko i bez kontroli. Lubię marzyć, lubię znikać w nieistniejących światach mojej wyobraźni, albo przystawać na chwilę wśród rzeczywistości, która mnie otacza. „Diabeł tkwi w szczegółach” – dlatego zwracam na nie uwagę.

Co będę tu zamieszczać?
Głównie relacje z minionych dni, stosy przemyśleń, swoje rozgoryczenia, zachcianki i marudy. Poznacie różne moje oblicza. Mam ich kilka. [bo przecież człowiek jest jednostką złożoną. Wiele jego cech nakłada się na jeden obraz. Spójny bardziej albo mniej, ale jeden i cały.]
Będę dodawała zaczęte i niedokończone opowiadania, myślę, że wrzucę tu część swoich wierszy. Mam nadzieję, że nie tylko tych już zostały napisanych,ale też nowych, powstałych w tych ulotnych chwilach niezwykłego stanu, w którym postrzegam i czuję świat zupełnie inaczej niż na co dzień.

Czy powinnam wystukać o sobie coś więcej? Chyba nie. Więcej informacji znajdziecie w moim profilu. Jestem bloggerką. Liczy się to, co piszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz