piątek, 25 lutego 2011

Nienawidzę.

Nienawidzę.
dyskomfortu
bólu pleców
dławiącego płaczu w zaludnionych miejscach

Nienawidzę
idiotycznych odzywek
hałasu
brudu [szkoły].

Nienawidzę
gdy mnie ignorujecie
i gdy udajecie zainteresowanie.

Nienawidzę. Tak szczerze i do bólu,- czuć się jak bezwartościowa, bezkształtna masa.


Dzisiaj nie będę tą, która słucha. Dzisiaj nie opowiadaj mi o swoich problemach i o tym, jak Ci minął dzień.
Skarbie o jedno Cię proszę – zastanów się trzy razy zanim do mnie zagadasz.

5 komentarzy:

  1. to jest do kogoś konkretnie, czy mi się wydaje ? ;>

    dan.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do wszystkich. Dzisiaj do wszystkich :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam coś takiego dzisiaj słoneczko... czyli w pełni cię rozumiem... chyba jakaś "zielona łąka" by mi się przydała. Tylko gdzie ja taką znajdę?
    "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

    OdpowiedzUsuń
  4. Adres "zielonej łąki" mogę udostępnić, dla potrzebujących wyciszenia i spokoju z dala od wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och Łucjo! Dzięki ci za zmianę wyglądu tegoż oto bloga ;D Obiecuję komentować twoje posty na bieżąco ;)

    Moniczka ;)

    OdpowiedzUsuń